King of the Hammers, zaplanowany na okres od 22 stycznia do 7 lutego 2026 roku na Means Dry Lake w Johnson Valley w Kalifornii, ugruntował swoją pozycję jako najtrudniejsze jednodniowe wyzwanie off-roadowe na świecie dla pojazdów Ultra4 i UTV. Jego początki sięgają 2007 roku, kiedy to był pojedynkiem dla czołowych zespołów rock-crawlingowych i wyścigów pustynnych; dziś przyciąga ponad 80 000 entuzjastów i 400 konkurentów do „Hammertown", tymczasowego miasta wybudowanego na pustyni na dwa tygodnie każdej zimy. Fani się tym interesują, ponieważ KOH jest brutalne, nieprzewidywalne i stanowi pole testowe dla rzeczywistych rozwiązań w zakresie konstrukcji podwozia, opon i zarządzania termicznego, które kształtują technologię daleko poza dzień wyścigu.

W zeszłorocznym Race of Kings Kyle Chaney (Can-Am UTV) wystartował z drugiego rzędu; następnie wykorzystał dramatyczne awarie technicznego pod koniec wyścigu, aby pokonać faworytów takich jak Loren Healy i JP Gomez i osiągnąć zwycięstwo ogólne, z czasem 7:53:45, tworząc historię jako pierwszy UTV, który bezwzględnie pokonał nieograniczoną klasę 4400. Pole startowe 127 uczestników zmniejszyło się do zaledwie 31 finalistów, a incydenty, ogromne dziury i ruchy skaliste na ostatnich okrążeniach zaburzały strategie i otwierały drzwi dla niespodziewanych startów, w tym trzeciego miejsca młodego Nathona Parkera. Wyzwanie Yokohama Every Man Challenge dostarczyło brutalnego terenu jak zawsze, z Cody Youngiem zdobywającym honory klasowe po kara za pracę post-race'ową zmieniającej kolejność. Silne wiatry i zmienne temperatury pustynne wahające się od 33°F (w nocy) do 74°F (po południu) karały zarówno człowieka, jak i maszynę, wymagając nieustannego skupienia na chłodzeniu i filtracji powietrza.

Fani kierujący się do Johnson Valley na 20. rocznicę King of the Hammers przygotowują się na to, co organizatorzy nazywają największym i najtrudniejszym wydaniem do tej pory. Narracja poprzedzająca imprezę dotyczy powrotu do formy po 2025 roku, gdy Kyle Chaney dąży do powtórzenia swojego historycznego zwycięstwa UTV, a Brad Lovell zbliża się do swojego 21. startu, polując na więcej trofeów.

Pole wyścigowe 2026 odzwierciedla przesunięcia dynamiki sił, z młodszymi kierowcami i doświadczonymi rock-bouncers przyspieszającymi taktykę dla brutalnego 200-milowego połączenia wyścigów pustynnych i rock-crawlingu.

Organizatorzy liczą na 20. rocznicę, aby przyciągnąć ponad 60 000 fanów osobiście, energizowanych podawaną pulą nagród w wysokości 250 000 dolarów. Prawdziwą niewiadomą jest sam Johnson Valley: jak rozwinięte się warunki zimowe Mojave ma znaczenie co najmniej tyle samo co inżynieria, ponieważ zespoły testują pod obciążeniem chłodzenie hamulców i geometrię zawieszenia, aby wykorzystać każdą termiczną i artykulacyjną przewagę.

Ogólna atrakcyjność pozostaje spójna: mistrzowie powracają, aby się bronić, głodni nowicjusze przybywają w pełni przygotowanymi maszynami, i wszyscy chcą swojego kawałka pustynnego nieśmiertelności na Means Dry Lake. Kocham to.

***

Wessen Char jest petrolhead'em UPPF, która nadal opłakuje śmierć Saaba (i jeździła swoim 9-5 NG do 2025 roku). Podróżuje pomiędzy USA a Europą, aby relacjonować wydarzenia motoryzacyjne. Uznaje elegancką technologię pojazdów elektrycznych, ale zastanawia się, czy nieodwracalny przesunięcie w kierunku całkowitej cyfryzacji jest ostatecznie lepsze. Analogika miała jakoś więcej duszy :)